pierwszy raz od bardzo dawna mam wolny weekend - wolny tak totalnie: bez uczelni, pracy i niczego.
właśnie to nic mnie tutaj sprowadza.
to dobre miejsce i lubię tutaj wracać.
trochę się ostatnio pozmieniało, dużo więcej obowiązków, które skutecznie sprawiają, że cały czas mam, co robić i przez to mam mniej czasu na zastanawianie się nad niepotrzebnymi rzeczami. muzyka mnie tak przyjemnie kołysze, że zatracam się bezwiednie w tej toni i niczego się nie boję. nie ważne, o czym śpiewasz - nie boję się głębokości!
nie lubię nocy, kiedy nic mi się nie śni. budzę się rano tak pusta w środku, że ciężko jest mi się otrząsnąć.
bo ja muszę się nad czymś zastanawiać, lubię, kiedy dużo się dzieje i lubię tracić kontrolę tylko po to, by potem ją odzyskać.
niedawno byłam w pewnym miejscu, które już zawsze będzie kojarzyło się tylko z dobrymi wspomnieniami, chociaż zdarzały się i nie miłe przygody. trzy miesiące wśród naprawdę wspaniałych ludzi nazywanych potocznie Grzbietami - Wy wiecie, że o Was mówię/piszę/myślę :) i szczerze mówiąc nigdy nie sądziłam, że jadąc tam tak po prostu, bo mnie wysyłają, nie będę chciała wracać i w sumie - gdyby nic mnie tutaj nie trzymało - zostałabym, bo tak dobrych i pozytywnych ludzi spotyka się w życiu bardzo rzadko. dlatego mega się cieszę, że mogło mnie to spotkać, że Was poznałam, że czasem miałam Was dosyć ( w tym pozytywnym sensie ), że z Wami zawsze było śmiesznie, że przez Was zawsze chciało się przychodzić i kłócić nawet z najgorszymi i że powroty o godzinie 7-ej rano nie były niczym nadzwyczajnym :)
tak jakoś bardziej się chciało ;)
teraz też to mam, bo wszystko zaczyna się układać tak jak chciałam, każdy misterny plan powoli się realizuje i idzie w dobrą stronę, a gdy coś mu się zapomni i próbuje skręcić nie tu, gdzie trzeba to po prostu zwalniamy i wracamy na właściwy tor.
a tymczasem wracam do kpk - cudownego dnia :)
ps. Nie zapomnijcie się dzisiaj do kogoś uśmiechnąć!
J.
Ty też nie zapomnij się do kogoś uśmiechnąć, czy to do kogoś obcego czy do kogoś kogo znasz :)
OdpowiedzUsuńI pisz częściej, bo lubię to czytać.
Tylko tyle mi zostało.
W takim razie cieszę się, że tu jesteś, mam nadzieję, że chociaż ciutkę podnoszę Ci nastrój :) a co do pisania - to jest spontaniczne i nie wymuszone, niech takie pozostanie :)
OdpowiedzUsuń