czy Ty też nie śpisz po swojej stronie pustki?
wracam.
po roku,
ale wracam.
to będzie bardzo ważny dla mnie wpis. ważny ze względu na to, że o jednej z najważniejszych osób w moim życiu, dlatego ostrzegam, bo będzie wzruszenie.
i tak. to jest ten moment, kiedy to ja się wzruszam.
M. to dla Ciebie, mam nadzieję, że kiedyś to przeczytasz.
pamiętam jak się poznałyśmy, ja nastawiona bojowo z wiadomych względów, a Ty z tym swoim charakterystycznym uśmiechem, którym mnie zaraziłaś i już wtedy rozłożyłaś na łopatki. później, jak już sobie zaufałyśmy to nie raz, nie dwa się z tego śmiałyśmy..
nawet nie wiem kiedy zaczęłaś być dla mnie nie tylko Siostrą, której nigdy nie miałam, ale i najlepszą przyjaciółką, autorytetem pod każdym możliwym względem.
lata mijały, a my jakoś tak zawsze byłyśmy obok siebie, mimo wszystko. czasami bliżej, czasami dalej. nie ważne.
ważne będzie to - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale nikt nie był nigdy dla mnie tak dobry jak Ty, tak wyrozumiały i cierpliwy. masz w sobie tyle ciepła, że mogłabyś obdarzyć tym całą planetę, jesteś najmądrzejszą, najładniejszą kobietą, jaką znam.
chociaż czasami miałam ochotę Cię udusić za kolejne pytanie dotyczące randek i związków to zawsze nieświadomie poprawiałaś mi humor i zwracałaś uwagę na coś, czego ja wcześniej nie widziałam.
i wiesz, co jest najgorsze?
to, że mało brakowało, a po raz kolejny straciłabym sens życia. w momencie, kiedy było najgorzej ja też straciłam swoją zazwyczaj silną wiarę, ale były dwie osoby, które nie straciły jej ani przez chwile - masz ich przy swoim boku, jeden jest Twoją małą kopią, drugi jest trochę większy i totalnie w Ciebie zapatrzony... jeśli ktoś kiedyś zapyta mnie o najgorszy moment w życiu to będzie jeden z dwóch, które wymienię. zaczęłam tracić wiarę w jakiekolwiek dobro, w sumie w cokolwiek. nie wiem, czego użyłaś, żeby wrócić, ale ktoś musiał dostać chyba mocnego kopa w dupę i dotarło do niego, że masz tu jeszcze parę spraw do załatwienia.
pierwsze dwa tygodnie były straszne, ale możesz być pewna, że zajęliśmy się wszystkim jak trzeba. w sumie - przecież Ci to opowiem! zaufaj mi, I. nie miał czasu na smutek, chociaż nikt nie wie, co działo się w tej małej, mądrej główce. staraliśmy się, żeby tego nie odczuł, mam nadzieję, że nam się udało.
potem się "uspokoiło". trafiłaś do tego żółtego pokoju. nawet nie wiem czy mnie poznałaś, ale jak na siebie spojrzałyśmy i ścisnęłaś mi rękę to miałam wrażenie, że tak. jest mi wstyd, że tak mnie zamurowało i przeprosiny umieszczam tutaj, bo wiesz, że mam z tym problem. chciałam Ci tyle opowiedzieć, pokazać, że jestem szczęśliwa będąc tam po prostu z Tobą, ale nie byłam w stanie. wzrok miałaś wtedy przeszywający do cna. patrzenie na Twój ból było straszne, ale potrzebne i nie gniewaj się na Niego, że Ci go zadawał, bo dodatkowo widok jego twarzy był kolejnym ciosem. mimo wszystko jestem z Niego dumna, bo to on i jego miłość do Ciebie.
swoją drogą zazdroszczę Wam jej cholernie :)
i wiesz, jaki dzień był ostatnio najpiękniejszy dla mnie? 18.10.19 i wiadomość, że dojechaliście, że jesteście we trójkę. to było coś, na co około 20 osób czekało przez chwilę, mgnienie oka, bo tyle to trwało, a wydaje się całą wiecznością.
tyle, ile zniosłaś ostatnio, ile jeszcze przed Tobą, nie potrafię sobie tego wyobrazić...
proszę Cię tylko o to, żebyś pamiętała, że zawsze jestem. w każdej chwili. o każdej porze. to nie są i nigdy nie były dla mnie puste słowa. musisz to zapamiętać.
ja zadręczałam Cię każdą głupotą, Ty "zadręczaj" mnie wszystkim
jesteś NASZYM cudem, naszą Iskierką, zawsze byłaś, a po tym wszystkim to tylko się wzmocniło, wiesz?
i mam w planach niedługo się z Tobą znowu śmiać i uściskać Cię na powitanie. opowiedzieć o wszystkich gorszych i lepszych chwilach, napić się Naszego prosecco, ale wiesz, o co chodzi mi najbardziej? żeby po prostu z Tobą być i cieszyć się, że jesteś, chociaż wszyscy musimy posklejać swoje połamane serduszka.
mam Ci naprawdę dużo do opowiedzenia Twardzielko
zadzwonię jutro, żeby zapytać Słoneczko, jak się masz?
kocham Cię M.
wracaj.
tęsknię.
J
https://www.youtube.com/watch?v=A58aZyeUhP4