czasem tak jest
czasem coś raz usłyszane już zawsze z czymś będzie się kojarzyło
tylko od nas zależy czy przypiszemy do tego dobre czy złe chwile, a że ja staram się tworzyć tylko dobrze wspomnienia to wszystko zapisuję w szufladce z napisem „na gorsze dni” i jak już taki odważy się nadejść to nie mam skrupułów, by tą szufladkę z hukiem otworzyć.
zdecydowanie za krótką chwilę każdy z nas spędza na tym świecie, żeby nie cieszyć się tym, co ma.
a że ja z muzyką od maleńkości mam do czynienia w taki czy inny sposób to jestem bardzo wdzięczna, za to, że miałam możliwość spojrzeć na wszystko od strony tworzenia, rozpisywania, uczenia się, grania i przede wszystkim - słuchania. po tylu latach wiem jedno, nie byłabym w tym miejscu, w którym jestem teraz, gdyby nie ona.
bo to nie jest tylko muzyka, to coś, co w pewnym momencie już płynie w żyłach, chcąc nie chcąc. nie ważne czy grasz, tańczysz czy śpiewasz. wszystko zgrywa się tak, że nie ważne jak, ale ważne co.
dlatego nie bójcie się słuchać, bo wszystko jest muzyką, tańczcie zamykając oczy i zatracając się, a jak już śpiewacie (nie istotne jest czy umiecie) to śpiewajcie prosto z serca, bo wtedy, nawet gdy zawodzicie, słychać w tym uczucia!
wszystkiego pięknego.
J.