wtorek, 21 czerwca 2016

przeszkadza mi codzienność

ostatnio coraz częściej potrzebuję jakiejś odskoczni - albo chcę się schować na jakiś czas albo pojechać gdzieś i nie wracać do rana. momentami wystarczy za duża koszulka, ale czasem, kiedy jest już tak mocarnie źle to najzwyczajniej w świecie uciekam do ludzi. nie muszę nic mówić. ja chcę po prostu być, bo wtedy czuję, że żyję, dużo bardziej niż gdybym się udzielała. lubię patrzeć jak ktoś jest szczęśliwy, zwłaszcza jeśli to ktoś mi bliski. to takie małe zboczenie. ale mówiąc o odskoczni miałam na myśli też zmiany, a tych szykuje się bardzo dużo. pierwsza i w sumie najważniejsza:

1. KRASNAL SIĘ WYPROWADZA!

* baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo długo się zastanawiałam, zanim podjęłam tą decyzję, nie dlatego, że źle mi w domu, wprost przeciwnie - lubię czuć, że mam do kogo wracać, ale mam też kim się opiekować i to wyczerpuje mnie najbardziej. w skrócie moje życie skończyło się pięć i pół roku temu, dlatego chcę w końcu zacząć oddychać, spróbować chociaż trochę odbudować samą siebie, a potem, kawałek po kawałku, układać swoją przyszłość od początku. nie zostawię tych, którzy mnie potrzebują, absolutnie -będę niedaleko, żeby w każdej chwili móc wrócić, gdyby ktoś powiedział "Justyna, przyjeżdżaj." jak w każdej normalnej rodzinie zazwyczaj jest tak, że na najmłodszego dzieciora się chucha i dmucha, tak u mnie komuś się chyba coś pomerdało, bo wypuścił na mnie pieprzony halny czy jakieś inne cholerstwo. no i biorę się za siebie, koniec lenistwa, ciśniemy bieganko i rolki do oporu. trzeba zacząć w końcu wyglądać jak człowiek, a nie nabity klusek!

2. zaczynam rozszerzać swój pamiętnik

* a mianowicie - szykuje się kolejny tatuaż <3 a z racji zawodu, który chcę wykonywać w niedalekiej przyszłości szaleć mogę tylko w mało widocznych miejscach. już nie mogę się doczekać, bo będzie piękny- piękny dla mnie. w tatuażach najgorsze jest to, że jeszcze dobrze nie zrobi się jednego, a już są pomysły na następny. będzie supersupersupersuper!

34567890000000000000000...
mam zamiar wywrócić swoje życie do góry nogami, niech mi ktoś życzy powodzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz